Dwóch Dawidów…
Przeciw dwupartyjnej Hydrze (mieszam mity ale co tam :p):
Ron Paul na The Daily Show Jona Stewarta
I chciałbym zauważyć parę rzeczy:
a) Jon Stewart, choć liberał (w Amerykańskim sensie) i do tego komik, wcale nie próbował ośmieszyć RP a wręcz przeciwnie traktował go z pewnym szacunkiem – najwyraźniej dla liberałów jego typu (podobnie jak dla Billa Mahera) jest on znacznie bardziej strawny niż przeciętny Republikanin z Ognistym Mieczem w Dłoni – bardzo pozytywny trend
b) Ron Paul wyszedł naprawdę nieźle, nie jak filozof z głową w chmurach ani jak zgrzybiały dziadek który przyszedł na show i zupełnie nie wie o co chodzi, ale jak sprytny, sympatyczny gościu, który ma swoje zasady, które głęboko przemyślał ale ma też wzgląd na realia
c) Duuuży aplauz :)
d) Jak dotąd RP by traktowany bardzo dobrze w liberalnych show, a źle w konserwatywnych (tych niewielu, do jakich go zaproszono)
Media nadal przedstawiają go jako kandydata o szansach okołozerowych, ale podobno kampania rozkręca się także w Real Life – i przyciąga bardzo zróżnicowanych ludzi, od członków Constitution Party (paleokonserwatystów) po Demokratów; na stronach hazardowych jego szanse są wciąż zwiększane: 22 Maja Gambling911 zwiększyło je z 200:1 do 100:1. 30 Maja dokonano kolejnej podwyżki: do 15:1, co stanowi być może największą jednorazową podwyżkę w historii hazardu online. Stąd niestety możemy g zrobić, ale możemy trzymać kciuki i szerzyć słowo.
Po drugiej stronie Wielkiej Dziury Senator Mike Gravel (który uzyskuje jeszcze gorsze wyniki niż RP w sondażach) solidnie opieprza Demokratów, którzy głosowali za Wojną Busha i stwierdza coś, co trzeba powtarzać w nieskończoność: ci, którzy głosowali WIEDZIELI o tym, że Amerykanów żywi się fałszywymi informacjami, aby sprzedać Wojnę; a jeśli ktoś w takich warunkach mimo wszystko popiera posunięcia administracji, to jest POZBAWIONY UMIEJĘTNOŚCI OCENY MORALNEJ i jako taki jest niewłaściwą osobą na stanowisko prezydenta (oczywiście nie ma osoby na świecie, która byłaby “właściwa” ale od czegoś trzeba zacząć). Cholernie lubię Gravela, może się z nim nie zgadzam we wszystkim, ale jest on naprawdę pełen pasji w tym, co mówi – czego czasem brakuje Paulowi. Naprawdę ciepło się robi od słuchania go.


