Dziś rocznica
wydarzenia, które zapoczątkowało I Wojnę Światową. Ta była chyba najgorszym wydarzeniem w nowoczesnej historii, zamykając okres relatywnego pokoju w Europie i otwierając drogę do okropieństw II WŚ i do utworzenia pierwszych państw totalitarnych. Ekplozja szowinizmu, nacjonalizmu i patriotyzmu, która miała się drugi raz pojawić dopiero u nazistów. Efekty wojennej propagandy zresztą są obecne do dziś – co widać np. w traktowaniu Państw Centralnych jako tych złych, co jest co najmniej dyskusyjne. Partie-członkinie II Międzynarodówki pokazali swe prawdziwe twarze, stając po stronie wojny przeciwko pokojowi (z honorowym wyjątkiem Amerykańskiej Partii Socjalistycznej, która drogo za to zapłaciła – i Bolszewików, ale to już chyba nie tak honorowy wyjątek :/). No i oczywiście śmierć, ból i zniszczenie dla biednych na froncie, duże zyski dla bogatych w parlamentach, fabrykach itd. – jak w każdej wojnie.
Z tej okazji chcę przypomnieć dwa artykuły Rothbarda o Wojnie:
World War I as Fulfilment
i
War Collectivism in World War I
oraz słynny wiersz Dulce et Decorum Est Wilfreda Owena, brytyjskiego żołnierza, poświęcony ofiarom politycznych machinacji naszych suzerenów:
Bent double, like old beggars under sacks,
Knock-kneed, coughing like hags, we cursed through sludge,
Till on the haunting flares we turned our backs
And towards our distant rest began to trudge.
Men marched asleep. Many had lost their boots
But limped on, blood-shod. All went lame; all blind;
Drunk with fatigue; deaf even to the hoots
Of tired, outstripped Five-Nines that dropped behind.
Gas! Gas! Quick, boys! – An ecstasy of fumbling,
Fitting the clumsy helmets just in time;
But someone still was yelling out and stumbling,
And flound’ring like a man in fire or lime . . .
Dim, through the misty panes and thick green light,
As under a green sea, I saw him drowning.
In all my dreams, before my helpless sight,
He plunges at me, guttering, choking, drowning.
If in some smothering dreams you too could pace
Behind the wagon that we flung him in,
And watch the white eyes writhing in his face,
His hanging face, like a devil’s sick of sin;
If you could hear, at every jolt, the blood
Come gargling from the froth-corrupted lungs,
Obscene as cancer, bitter as the cud
Of vile, incurable sores on innocent tongues,
My friend, you would not tell with such high zest
To children ardent for some desperate glory,
The old Lie; Dulce et Decorum est
Pro patria mori.
Fajny filmik!
Szczególnie te fragmenty z Madeleine Albright: “As President, John Kerry will lead nazi stormtroopers to derfeat and destroy the world” :) i Kucinich krzyczący “Courage America!” (lubię go! a co!)
Trochę śmiecia a’la 9/11 Truth, ale w sumie prędzej bym im wierzył, niż FGotUS
Ciekawostki
Pub staje się ambasadą maleńkiego państewka gdzieś na zadupiu, żeby uniknąć zakazu palenia w miejscach publicznych:
http://whatsthecrack.net/Pub-becomes-embassy-to-beat-cigarette-ban
Typowy przykład Państwowej logiki: aby zapobiec nadmiernemu zużyciu wody, wprowadzono regulację spłuczek w toaletach – ale teraz te spuszczają tak mało wody, że trzeba spłukiwać dwa razy, co kosztuje więcej wody niż wcześniej raz:
http://www.smh.com.au/news/opinion/flushed-with-the-best-intentions/2007/06/20/1182019196282.html?page=1
Zabił niedźwiedzia kijem w obronie rodziny, dostał mandat
Jak można nie kochać takch historii :/
http://www.ajc.com/news/content/metro/gwinnett/stories/2007/06/22/0622gwxbear.html
Ratuj się kto może!!!
Nie ma potrzeby, by się bać, obywatelu. Nasi bohaterowie w policji ciężko pracują i biją i duszą kogo trzeba aby uratować nas od potwornej zmory…
deskorolek?
Kto popiera tortury?
William Grigg pisze o potwornościach, jakim poddawani są nastolatkowie w “obozach twardej miłości,” które mają za zadanie “zapobiec rozpadowi rodziny.” A więc co zapobiega rozpadowi rodziny?
* Bycie umieszczanym w izolacji na długie okresy czasu a także, czesem, bycie zamykanym w małych pudełkach lub klatkach, w piwnicach, bycie zmusznym do przybierania zniekształconych i bolesnych pozyjach ciała przez długie okresy czasu
* Bycie wystawionym na działanie ekstremalnych (zimnych i gorących) temperatur przez długie okresy czasu
* Bycie kopanym, bitym, rzucanym i rzucanym o ziemię
* Bycie przywiązanym ze związanym rękoma i/lub nogami
* Bycie przywiązanym na łańcuchu i zamkniętym w klatkach dla psów
* Bycie zmuszanym do leżenia w, lub ocierania się, uryną i kałem jako metoda karania
* Bycie zmuszanym do czyszczenia klozetów i podłóg szczoteczkami do zębów i używania tych szczoteczek po tym; (…)
* Molestowanie seksualne, w tym przymuszanie do stosunków seksualnych oraz akty pieszczenia oraz masturbacji wykonywane na nich (…)
* Bycie grożonym ciężkimi karami, w tym śmiercią, za powiedzenie komukolwiek o potwornych warunkach, w jakich żyją (…)
* Bycie poddanym systemowi koleżeństwa, w którym starsi uczniowie mogą fizycznie, psychicznie i seksualnie wykorzystywać młodszych oraz zarządzać nimi w ramach procesu “oczyszczenia”
Jeszcze nie wymiotujecie? Dużym organizatorem tych obozów koncentracyjnych jest nie kto inny, a jeden z kierowników kampanii Mitta Romneya ds. finansowych – Robert Lichfield. To rzuca nowe światło na stwierdzenie Mitta Romneya, że
Chwila, przetrawiliście to do końca? To pozwólcie, że powtórzę:
“Musimy podwoić Guantanamo”
Tak! Tacy ludzie przewodzą w sondażach. I NIKT, kiedy to Romney powiedział na scenie debaty, w obecności setek ludzi, nie wstał i nie powiedział “że kurwa co?”. Ani też nikt nie wstał i tego nie powiedział, kiedy rozgorzała dyskusja nt. “zaawansowanych metod przesłuchiwania” a kiedy wyszło szydło z worka i padło w końcu słowo “torture” zaczęło się duże hum i hem, zapewnianie “nie nie nie, nie o to mi chodzi”. A o co, do jasnej cholery? Good cop, bad cop? Reflektor w oczy? Dwaplusdobrze!
Jedyną osobą w debacie, która jednoznacznie stanęła przeciw torturom był (nikt się tego nie spodziewał) Ron Paul – niby McCain, pan “podążymy za Bin Ladenem do bram piekła” coś przebąkiwał, ale ostatecznie nikt nic nie wie.
Ech, co się dzieje z tym światem?


