Wszyscy jesteśmy przestępcami
Kurwa mać, czego to oni nie wymyślą
Maciej Dudek donosi:
Oto balon próbny wypuszczony przez reżim (za wp.pl):
„Właściciele stron internetowych, także prywatnych, muszą je zarejestrować, jeśli nie chcą być ścigani przez prokuraturę. To efekt ostatniego postanowienia Sądu Najwyższego – donosi Rzeczpospolita.”
I dalej:
„Z postanowienia wydanego 26 lipca wynika (sygn. akt IV KK 174/07), że nie ma znaczenia, czy strona internetowa opisuje działania władzy, czy też hobbysta doradza na niej, jak założyć swoje pierwsze akwarium. Jeśli strona jest aktualizowana częściej niż raz w tygodniu, powinna zostać zarejestrowana jako dziennik. Jeśli rzadziej, ale przynajmniej raz w roku – jako czasopismo.
Uzasadnienie tego precedensowego postanowienia jest już napisane, ale brakuje podpisów wszystkich sędziów. Jak się dowiedziała “Rz” w SN, można się z nim będzie zapoznać po 10 września.”
Okazało, się że przewidywania sprzed paru miesięcy były boleśnie precyzyjne.
Czy reżim skutecznie przeprowadzi swój zamach na wolność informacji zależy już tylko od ilości Polaków, gotowych przeciwstawić się tym zapędom.
Jako redaktor Gazety Libertariańskiej deklaruję, że strony nie zarejestruję a postanowienia reżimowego Sądu Najwyższego mam w d…..
Zaczęło się od “porno i pedofilii” u Jacka Sierpińskiego, a teraz takie rzeczy wymyślają. Jak to fajnie móc tak łatwo zamknąć ludziom mordę, żeby nie *gasp* dzielili się z innymi swoimi opiniami i (o mój Boże!) dyskutowali o polityce (nie! nie! ratunkuuu! nie dyskusja! nieeee…). Jeśli to gówno przejdzie – nie ma co, jest jedna rzecz, jaką można zrobić: pierdolić i rozpocząć akcję anty-rejestracyjną na rzecz wolności mediów w Polsce. Brzmi górnolotnie i pompatycznie, ale tak właśnie jest – to jest różnica pomiędzy godzeniem się na Państwowy monopol na informacje a wolnym wyborem.


