Ciekawy eksperyment
w spontanicznym porządku: jakieś niemieckie misteczko rezygnuje ze świateł drogowych i znaków “Stop.” Co ciekawe, to rozwiązanie stosuje też jakieś miasteczko w Niderlandach. I co jeszcze ciekawsze (ale to już kosmos): UE dofinansowuje przedsięwzięcie wywalania świateł!
No, no…
EDIT: A newsa wziąłem stąd


