Anarchistycznego Nowego Roku! :)

Anarchizm znaczy więcej niż idea polityczna – anarchizm to marzenie i obietnica. Marzenie o świecie, gdzie panuje nie wojna, lecz braterstwo, gdzie każdy człowiek otrzymuje szacunek i szczęście, na jakie zasługuje. Marzenie o świecie, gdzie mamy odwagę, jak żołnierze na froncie zachodnim w Boże Narodzenie 1914 roku, wyciągnąć rękę do naszych sióstr i braci, choćby okoliczności, gniewy i burze życia postawiły między nami. Bo w końcu wszyscy jesteśmy ludźmi, wszyscy popełniamy błędy, ale wszyscy koniec końców jesteśmy tacy sami i nie wolno nam o tym zapominać.
Dlatego mam nadzieję i życzę wszystkim ludziom, żeby ten rok upłynął pod znakiem życzliwości, anarchii i solidarności – różne słowa na tę samą piękną ideę – bo stać nas na to, żeby się godzić, a nie stać na to, żeby się wadzić.
Postanowiłem sobie więc w tym roku nie lenić się jak zwykle tylko pracować na rzecz tego, by to marzenie było o krok bliższe.
Taka już natura nas marzycieli, że marzymy i nigdy marzyć nie przestaniemy. Ale marzenie można chować po kątach lub hodować je w nadziei, że kiedyś zakwitnie w każdym sercu. Pielęgnowanie ogródka marzeń to trudna i mozolna praca, ale każda osoba, której zrobi się cieplej na widok marzeń, jakie budujemy jest tego warta.
Qatryk i cała reszta moich kolegów z liberalis wyhodowali przepiękny kwiat w postaci Planety Liberalis i wielu innych rzeczy. Dzięki takim ludziom jak oni, nasze marzenie kiedyś się spełni dla wszystkich ludzi. Póki co żyjemy nim tylko my.



