Barry Cooper

piątek, 22 Czerwiec 2007 at 14:43 (Inne, Prohibicja)

to były policjant sekcji narkotycznej z USA, który znalazł w sobie pierwiastek ludzkości i zaczął obnażać tragedię, jaką jest Wojna Przeciw Ludziom Zażywającym Pewne Narkotyki. I tych rzeczy, o których mówi, nie można powtarzać za często, dlatego pozwolę sobie wkleić filmik z jego przemówieniem dla NORML:
http://www.youtube.com/watch?v=YYpt_H6g_44

To zresztą bardzo ładnie się wplotło w moją reakcję na wspaniały tekst Quatryka o religii z dzisiejszego Liberalis i komentarz Timura. Może nie jestem zbyt odkrywczy, ale myślę sobie, że w zasadzie praktycznie zdecydowana większość zła na świecie wywodzi się z traktowania ludzi nie jak ludzi.

Tzn. łatwo zrobić z człowieka zamordystę, jeśli jest przyzwyczajony myśleć o ludziach jako o kategoriach albo abstrakcjach. Potrzebujemy Państwa, bo inaczej nas Arabowie pozabijają – ale kim są ci Arabowie? Co oni czują? O czym myślą? To staje się całkowicie nieważne – bo przecież oni nas nienawidzą, chcą nas zabić i dlatego mamy prawo zabić ich najpierw. Potrzebujemy Państwa, bo inaczej kierowcy na haju nas wszystkich pozabijają – bo przecież człowiek na haju nie jest już człowiekiem, nie jest zdolny myśleć, więc mamy prawo go wsadzić do więzienia. Nie tak było z Żydami i nazistami? Z „nepmanami” i komunistami? Z Dreyfusem? Z Czarnymi?

Nigdy nie chodziło o konkretną osobę, jej konkretne problemy, potrzeby, uczucia. Zawsze trzeba było wejść na pewnien poziom abstrakcji – wtedy łatwo jest wejść na ambonę i potępiać. Ale wystarczy spojrzeć na innych ludzi z odrobiną empatii – i nagle kawałki układanki zaczynają do siebie pasować. Ludzie nie są urodzeni w grzechu. Ludzie nie są źli ani głupi z natury. Oczywiście politykom, kapłanom, szefom wygodnie jest nam tak wmawiać, dzięki temu mogą nas lepiej kontrolować. Ale czy złodziej kradnie, bo jest zły z natury, bo popuszcza swoje wrodzone instynkty kradzieży? Nie! Złodziej kradnie, bo jest głodny – albo dlatego, że nauczył się traktować ludzi jak przedmioty, środki do celu. Czy ktokolwiek z nas powie, że nie ma nic przeciwko kradzieży, zabijaniu, gwałtowi? Ale przecież nie jesteśmy w niczym lepsi od innych ludzi!

Kiedyś słyszałem ładne powiedzenie – że każdy dobry człowiek jest w głębi duszy anarchistą. I nie tylko w to wierzę, wierzę także, że anarchizm nie jest tylko poglądem politycznym – jest sposobem spojrzenia na świat. Anarchizm polega na patrzeniu na innych ludzi jako na pełnowartościowe jednostki – na nietraktowaniu ich jak narzędzia, lecz jak istoty równe sobie. Dlatego jest nam, anarchistom, szczególnie ciężko przekonywać ludzi do swoich poglądów w społeczeństwie podziałów – klasowych, poglądowych, politycznych, ekonomicznych – bo dzięki nim łatwo jest zatracić takie spojrzenie. I myślę, że dopóki panująca mentalność dalej będzie panować, nie mamy czego szukać – dlatego jest tak ważne, by budować poczucie więzi i solidarności między ludźmi z różnych grup, żeby budować mosty i przerzucać je nad państwowymi przepaściami.

To jest też wyzwanie dla nas. Sami z pewnością często mamy zwyczaj myśleć o naszych przeciwnikach w ten sposób: że są do gruntu źli i nic tego nie zmieni. Ale tak nie jest, jestem pewien, że każdy państwowiec ma swoją sieć powodów i usprawiedliwień na zamykanie ludzi w więzieniach, zabijanie ich itd. Oni też są ludźmi jak każdy z nas i też mają swoje potrzeby, uczucia – i swoje poczucie moralności. Nie twierdzę, że mamy wokół nich stąpać na paluszkach, nigdy się nie unosić gniewem i nie nazywać ich czasem skurwielami – bo na to często zasługują. Po prostu pod koniec dnia, kiedy emocje opadną, musimy pamiętać, że koniec końców wszyscy siedzimy w tym razem i wszyscy jesteśmy tacy sami.

To tyle :)

Reklamy

6 Komentarzy

  1. Timur said,

    Witam Pana!

    Czy Barry Cooper i Jędrzej Kuskowski to jedna i ta sama osoba?
    Co się Panu podobało w moim poście?

    Pozdrawiam,

    Timur

  2. kuskowski said,

    O! Komentarz! Zawsze miło mi :)

    Ale nie bardzo wiem, o co chodzi. Ja jestem Jędrzej Kuskowski i prowadzę tego bloga, a Barry Cooper to były policjant. Nigdy nie byłem policjantem (w tym wieku? Hoho!) i nigdy nie byłem w USA. Tak więc nie do końca wiem, co zacz?

    A Pańskie komentarze zawsze lubiłem – taki powiew świeżego powietrza :)

  3. Timur said,

    A zatem to Pan Jędrzeju.

    Miło mi z Panem porozmawiać.
    Czyli Barry Cooper który odezwał się na poście na forum Liberalis to była inna osoba?

    A dziękuję za komplement.
    Powiew świeżego powietrza?
    Chodzi Panu o „więcej z życia, mniej z mądrych ksiąg”?
    Ale cóż! Może się to nadaje na korespondencję prywatną.

    To pozdrawiam,

    Timur

  4. kuskowski said,

    >Miło mi z Panem porozmawiać.
    Mi z Panem również :) (ale już chyba się przerzucaliśmy na Ty, prawda?)

    >Czyli Barry Cooper który odezwał się na poście na forum Liberalis to była inna
    >osoba?
    To, co się odezwało na Liberalis, to był Trackback – czyli sygnał, że w poście na innym blogu jest link do danego posta; a że ja tutaj zalinkowałem do Liberalis, to i tam pojawił się Trackback
    A już się bałem, że to było filozoficzne pytanie a propos „wszyscy jesteśmy tacy sami” i że będę się musiał tłumaczyć z rzucania trywializmami :p

    >A dziękuję za komplement.
    >Powiew świeżego powietrza?
    >Chodzi Panu o “więcej z życia, mniej z mądrych ksiąg”?
    >Ale cóż! Może się to nadaje na korespondencję prywatną.
    Dokładnie o to mi chodzi! A to jest na nieszczęscie bardzo rzadkie w libertariańskim półświatku. Ne chowaj tego broń Boże do korespondencji prywatnej! Tak cenne spostrzeżenia powinny dosięgnąć jak największej ilości ludzi. A przynajmniej wiem, że ja dużo na nich zyskuję, bo właśnie czerpię swoją wiedzę niemal wyłącznie z mądrych ksiąg niestety… :/

  5. Timur said,

    No dobrze Jędrzeju!

    Jesteśmy na Ty. :-))
    Mam na imię Mirek. Na pewno NIE Marek.
    Jestem czuły na punkcie swego imienia, bo moje nazwisko wraz z imieniem może się kojarzyć z pewnym fundamentalistycznym politykiem, a nie chce być z nim kojarzony.

    Cóż! Każdy ma życiorys taki jaki ma. Arystotelesa zacząłem czytać bardzo późno bo przy moim pochodzeniu społecznym nie było na to czasu. Dominowały sprawy egzystencjalne dodatkowo spotęgowane cięzką przewlekłą chorobą ojca. Dlatego doszedłęm do tego co doszedłęm metodą osobistych przemysleń. Nie uważam się za nikogo wyjątkowego. Dziwi mnie, że osób takich jak ja czyli „wioskowych filozofów” jest tak straszliwie mało. Wprawdzie już od dawna mieszkam w mieście ale nie zapomniałem skąd pochodzę. Dlatego jestem jaki jestem.

    Teraz znowu zaczął mi się Tydzień Pracy, więc będę odzywał się rzadziej.
    To pozdro Jędrzeju

    Mirek

    PS. Mówiłeś że nigdy nie byłeś w USA. Trochę szkoda, choć Cię za to nie potępiam., chciałbym kiedyś spotkać kogoś kto był w USA lecz równocześnie nie traktuje tego kraju z cielęcym zachwytem i nie jest burakiem lub przynajmniej kimś takim, kto sprawia wrażenie kogoś komu wyprali mózg.

  6. Gniew, wybaczenie i schodzenie z tematu « Rusz Sumieniem! said,

    […] 25th, 2007 at 23:26 (Inne) Jakiś czas temu pisałem o tym, że będę stale sobie przypominał, by traktować WSZYSTKICH ludzi jako […]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: