Kalkulacja Wewnątrzfirmowa

poniedziałek, 30 Lipiec 2007 at 22:18 (Inne, Libertariańska Lewica)

Tak, nadal jestem absolutnie zagłębiony w Carsonie i jeszcze będę przez pewien czas. Ale po całym tym czytaniu o nieracjonalności i nieefektywności dużych organizacji przyszedł mi na myśl pewien przykład z życia codziennego, który całkiem dokładnie pokazuje, z czym to się je.

A mianowicie chciałem sobie kupić otręby (nic tak zdrowego jak otręby + musli!). A że mama akurat się wybierała do sklepu, to powiedziała, że przy okazji mi kupi. Cały pic w tym, że na miejscu były tylko jakieś wyświechtane otręby z śliwką i Bóg jeden wie czym, znacznie droższe od normalnych. No i mama zaczęła rozpytywać pracowników sklepu, czy ktoś to w ogóle kupuje i czy nie mogą sprowadzić normalnych otrębów. Okazało się, że to, jakie towary są rozsyłane do sklepów jest decydowane centralnie – mają tam generyczne listy i najwyraźniej zwykłym otrębom się nie udało na tę listę wejść.
Żadnego sprzężenia zwrotnego. Żadnego przepływu informacji. Jedna czapka na wszystkie głowy. Taki komunizm na małą skalę.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: