Free the Jefferson 1

wtorek, 13 Maj 2008 at 12:34 (Ameryka Północna)

Właśnie natknąłem się na to na stronce Improv Everywhere. Grupka libertarian postanowiła zrobić happening i tańczyć z iPodami pod pomnikiem Jeffersona, żeby upamiętnić jego urodziny.

I co?

I oczywiście zostali wygonieni przez świnie, które aresztowały przy okazji jedną z uczestniczek, Brook Oberwetter – i teraz ciągają ją po sądach za organizowanie nielegalnych demonstracji i przeszkadzanie w egzekucji prawa albo coś równie debilnego.

„The tree of liberty must from time to time be refreshed with the blood of patriots and tyrants”

Bezpośredni odnośnik Dodaj komentarz

Publiczne przytulanie pokazuje „nieodpowiedzialność”

czwartek, 8 Listopad 2007 at 8:21 (Ameryka Północna, Biurokracja)

Szkoła pokarała 13-letnią dziewczynkę za przytulenie koleżanek na weekend na terenie szkoły. Według nadzorcy dystryktu szkolnego:

„Okazywanie czułości nie powinno mieć miejsca na terenie zakładu w jakimkolwiek czasie. To pokazuje zły smak, brak odpowiedzialności i przynosi wstyd szkole i osobom zaangażowanym.”

:wymiotuje:

Bezpośredni odnośnik 1 komentarz

Parę nowości

piątek, 19 Październik 2007 at 20:59 (Ameryka Północna, Policja, Ron Paul)

Na pierwszy ogień idzie gościu, którego aresztowano za to, że — stał na chodniku!
Jeah!
Przywalono mu „nieporządnym zachowaniem”
Teraz toczy się wielka debata legalna, czy policja służnie go wsadziła czy nie.
I kid You not.

William Grigg donosi o mniej optymistycznych wydarzeniach zza oceanu. Trzy historyjki:
Pierwsza o policjantach, którzy bezprawnie wtargnęli do domu pewnej rodziny i rzucili panią domu o podłogę, a gdy mąż rzucił się na pomoc, pobili go latarką. Policjantów zawieszono w obowiązkach, ale nic poza tym.
Druga o policjantach, którzy prawie przejechali przechodniów, na co jeden z nich rzucił pod ich adresem parę niemiłych (i w pełni zasłużonych) słow. Wtedy policjanci zatrzymali się, wysiedli, złapali go i aczęli go aresztować. Gdy stojąca nieopodal obserwatorka zakwestionowała boski autorytet policjantów, ci rzucili nią o ziemię i też zaaresztowali. Przełożony policjantów, gdy dowiedział się o całym zdarzeniu, poparł (tak – poparł) ich działania. Pan rzucający mięsem dostał „publiczne przeklinanie w stanie nietrzeźwym” ($250), odważna obserwatiorka dostała „zakłócanie działania wymiaru sprawiedliwości” za $2500 i rok w więzieniu (!!!).
Trzecia, nieco lżejsza sprawa, którą William Grigg zapożyczył od Radleya Balko, dotyczy sprawy, gdy pewien obywatel nakrzyczał na psa, by ten się zamknął. Został aresztowany za „wyzywanie oficera policyjnego.”

Ja po prostu nie mogę, jak można dopuszczać do takich absurdów, takiej niesprawiedliwości? Grigg podsumowuje: „Let’s put ‚riot’ back in patriotism.” Bardzo trafne zalecenie.

Ale tak żeby zakończyć na bardziej optymistycznej nucie, obejrzyjcie sobie filmik ze spotkania zwolenników Rona Paula w stanie Nowy Jork. Szczególnie warto obejrzeć drugą częśc, gdy różni ludzie z tłumu podchodzą do mikrofonu i mówią, dlaczego chcą głosować na Rona. Wzruszające.
Choć nie lubię pomysłu głosowania i w tych wyborach NIE zagłosuję (i w następnych pewnie też nie :p), na Paula bym zagłosował. I roznosił ulotki. I w ogóle. To, co się dzieje – Paulowska rEVOLucja – jest po prostu czymś zbyt pięknym, żeby stać z boku.

Bezpośredni odnośnik Dodaj komentarz

A to dedykuję wszystkim

piątek, 28 Wrzesień 2007 at 19:30 (Ameryka Północna, Prohibicja)

którzy uważają, że Państwo „chroni” nas przed tymi złymi, złymi pedofilami:
Freedom’s Phoenix

Policjanci publicznie (i, tfu, tfu… dokładnie) rozebrali 13-letnią dziewczynkę, bo podejrzewali, że ma ona w swoim posiadaniu… Ibuprofen.
Podano sprawę do sądu.
Policjanci wygrali.
K**** mać :(

Bezpośredni odnośnik Dodaj komentarz

Fajny test

piątek, 21 Wrzesień 2007 at 19:02 (Ameryka Północna, Inne)

wiedzy obywatelskiej (z czego dużo z historii USA). Miałem 90% – 6 błędów, z czego dwóch pytań (#27 i #50) nie rozumiem (tzn. rozumiem pytanie ale nie rozumiem dlaczego jedna odpowiedź jest poprawna a inne nie :))

Wygląda na to, że średnia wyników oscyluje w okolicach 50% :)

Bezpośredni odnośnik Dodaj komentarz

Aaron Russo nie żyje

niedziela, 26 Sierpień 2007 at 22:02 (Ameryka Północna)

Dopiero co z Tatr przyjechałem a tu taka niemiła niespodzianka.

Steve Gordon zbudował temu kandydatowi na nominację Partii Libertariańskiej z 2004 r. i niestrudonemu libertariańskiemu filmowcowi mały nekrolog.

Russo miał coś z konserwatysty (w końcu współzałożył Partię Konstytucyjną, czołowy organ polityczny paleokonserwatystów), coś z libertarianina (zawsze występował przeciw uzurpacjom władzy) i coś z Prisonplaneciarza i teoretyka konspiracyjnego (patrz jego film America: Freedom to Fascism, gdzieś pałętający się po Google Video) był populistą wśród wolnościowców – co się rzadko zdarza.

RIP

Bezpośredni odnośnik 1 komentarz

No Comment…

czwartek, 9 Sierpień 2007 at 21:12 (Ameryka Północna)

Bezpośredni odnośnik Dodaj komentarz

Meandry prohibicji

sobota, 28 Lipiec 2007 at 14:38 (Ameryka Północna, Prohibicja)

Bardzo ciekaweą hipotezę prezentuje Blog Instytutu Misesa: prohibicja alkoholu była możliwa dzięki podatkowi dochodowemu – zanim ustanowiono IRS, 1/3 przychodów budżetowych rządu USA pochodziła z akcyzy na alkohol. Po I Wojnie Światowej wpływy z IRS zdominowały całą resztę i dzięki temu można było ustanowić prohibicję. A za Roosevelta zniesiono Osiemnastą Poprawkę z powodu Wielkiej Depresji.

Morał z tego taki: polityk nigdy nie robi czegoś z dobroci serca

Bezpośredni odnośnik Dodaj komentarz

O ironio

piątek, 6 Lipiec 2007 at 11:11 (Ameryka Północna, Inne)

W Dzień Niepodległości mieszkańcy Spokane, Orlando wyszli na ulice, by protestować przeciw brutalności policji. I mogli się na własnej skórze przekonać, przeciw czemu protestują.

HT: Brad Spangler
Zdjęcia: http://spokesmanreview.com/inc/photo_slideshow.asp?showid=318&photo=1&subject=&keywords=

Bezpośredni odnośnik Dodaj komentarz

nie…wybuchnąć…śmiechem…

niedziela, 1 Lipiec 2007 at 12:36 (Ameryka Północna, Prawie Śmieszne)

http://www.psychopolitik.com/?p=447
Po siedmiu latach budowania płotu na granicy z Meksykiem okazuje się, że płot nie jest na granicy, tylko solidnie na meksykańskim terytorium. Czyżby 1846 powracał :D ?

Bezpośredni odnośnik Dodaj komentarz

Fajny filmik!

czwartek, 28 Czerwiec 2007 at 17:06 (Ameryka Północna, Inne)

Weeee! :P

Szczególnie te fragmenty z Madeleine Albright: „As President, John Kerry will lead nazi stormtroopers to derfeat and destroy the world” :) i Kucinich krzyczący „Courage America!” (lubię go! a co!)

Trochę śmiecia a’la 9/11 Truth, ale w sumie prędzej bym im wierzył, niż FGotUS

Bezpośredni odnośnik Dodaj komentarz

Kto popiera tortury?

czwartek, 28 Czerwiec 2007 at 16:30 (Ameryka Północna, Tortury)

William Grigg pisze o potwornościach, jakim poddawani są nastolatkowie w „obozach twardej miłości,” które mają za zadanie „zapobiec rozpadowi rodziny.” A więc co zapobiega rozpadowi rodziny?

* Bycie umieszczanym w izolacji na długie okresy czasu a także, czesem, bycie zamykanym w małych pudełkach lub klatkach, w piwnicach, bycie zmusznym do przybierania zniekształconych i bolesnych pozyjach ciała przez długie okresy czasu

* Bycie wystawionym na działanie ekstremalnych (zimnych i gorących) temperatur przez długie okresy czasu

* Bycie kopanym, bitym, rzucanym i rzucanym o ziemię

* Bycie przywiązanym ze związanym rękoma i/lub nogami

* Bycie przywiązanym na łańcuchu i zamkniętym w klatkach dla psów

* Bycie zmuszanym do leżenia w, lub ocierania się, uryną i kałem jako metoda karania

* Bycie zmuszanym do czyszczenia klozetów i podłóg szczoteczkami do zębów i używania tych szczoteczek po tym; (…)

* Molestowanie seksualne, w tym przymuszanie do stosunków seksualnych oraz akty pieszczenia oraz masturbacji wykonywane na nich (…)

* Bycie grożonym ciężkimi karami, w tym śmiercią, za powiedzenie komukolwiek o potwornych warunkach, w jakich żyją (…)

* Bycie poddanym systemowi koleżeństwa, w którym starsi uczniowie mogą fizycznie, psychicznie i seksualnie wykorzystywać młodszych oraz zarządzać nimi w ramach procesu „oczyszczenia”

Jeszcze nie wymiotujecie? Dużym organizatorem tych obozów koncentracyjnych jest nie kto inny, a jeden z kierowników kampanii Mitta Romneya ds. finansowych – Robert Lichfield. To rzuca nowe światło na stwierdzenie Mitta Romneya, że

„Musimy podwoić Guantanamo”

Chwila, przetrawiliście to do końca? To pozwólcie, że powtórzę:

„Musimy podwoić Guantanamo”

Tak! Tacy ludzie przewodzą w sondażach. I NIKT, kiedy to Romney powiedział na scenie debaty, w obecności setek ludzi, nie wstał i nie powiedział „że kurwa co?”. Ani też nikt nie wstał i tego nie powiedział, kiedy rozgorzała dyskusja nt. „zaawansowanych metod przesłuchiwania” a kiedy wyszło szydło z worka i padło w końcu słowo „torture” zaczęło się duże hum i hem, zapewnianie „nie nie nie, nie o to mi chodzi”. A o co, do jasnej cholery? Good cop, bad cop? Reflektor w oczy? Dwaplusdobrze!

Jedyną osobą w debacie, która jednoznacznie stanęła przeciw torturom był (nikt się tego nie spodziewał) Ron Paul – niby McCain, pan „podążymy za Bin Ladenem do bram piekła” coś przebąkiwał, ale ostatecznie nikt nic nie wie.

Ech, co się dzieje z tym światem?

Bezpośredni odnośnik Dodaj komentarz

Ron Paul… (*yawn*)

wtorek, 19 Czerwiec 2007 at 22:07 (Ameryka Północna, Ron Paul)

Nie, ale naprawdę: kolejny filmik z wywiadem – i jeśli myślicie, że to dużo, to napradę nie zdajecie sobie sprawy z całego szumu, jaki tutaj skrzętnie pomijam (bo to nie jest blog o Ronie Paulu, goddamit! ;)). Ten jest jednak szczególnie ciekawy, bo Paul mówi w nim m. in. o korporacjach, wojnach, ropie, NAFcie, wolnościach osobistych, biedzie i kwestiach rasowych (co bardzo ważne, bo pojawiają się tu i ówdzie teksty, z których wynika, że Paul jest rasistą). I powiem tyle: miód dla uszu lewoliba :)

http://www.youtube.com/watch?v=OX2rAjP7EUA

Duży skrót:
Kororacje naginają zasady, kontrolują rząd; Wojna w Iraku toczyła się o ropę i nie możemy dopuścić, by teraz wielki biznes przejął złoża; bogatym się umywa, biedni dostają, szczególnie czarni; „wierzę w jedną rasę: ludzką rasę”; informacje o broni masowego rażenia w Iraku były dostępne w raportach CIA, ale ukrywane CELOWO i prawdopodobnie Cheney jest jednym z ludzi, którzy stoją za tym wszystkim; trochę o ochronie zdrowotnej i kontroli broni (jak one wpływają na prywatność – np. narodowe zdrowotne bazy danych budowane na potrzeby kontroli broni) i kto kontroluje ochronę zdrowia w USA; trochę o ONZ i roli, jaką gra (tzn. nie jest źle, gdy ONZ wspiera rozmowę i próby współdziałania przeciw biedzie, ale często ONZ wspiera wojny zamiast im przeciwdziałać i nie należy zbytnio ufać organizacji bądź co bądź rządowej); trochę o powstającej Unii Północnoamerykańskiej – czyli kontynuacja kontrolowanego handlu a’la NAFTA na rzecz specjalnych interesów

No i to, co bardzo mi się podoba w Paulu: czyli podkreśla to, że choć jest przeciwko państwu dobrobytu, to cięcie wydatków na biednych, dzieci itd. nie jest na szczycie jego listy, w przeciwieństwie do przywilejów dla korporacji i bogatych. To jest jak najbardziej zbięzne z lewolibowskim zaleceniem: ciąć podatki od dołu w górę, ciąć wydatki z góry w dół.

Paul wyszedł na trochę zmęczonego i niezręcznego w paru miejscach, ale jednocześnie na bardzo obeznanego w sprawach, o których mówi (np. wspomniał o zainstalowaniu Szaha Iranu na miejsce Mosadeqa w ’53 w celu ochrony interesów BP w Operacji Ajax). Kolejny bardzo dobry występ – prowadzony przez progresywistę i dla progresywnej publiczności i Paul bardzo dobrze zaprezentował, co ma im do zaoferowania.

Bezpośredni odnośnik Dodaj komentarz

Paul vs. Colbert

piątek, 15 Czerwiec 2007 at 16:22 (Ameryka Północna)

Bałem się tego spotkania ( http://www.youtube.com/watch?v=CUd7OW2TvN8 ). Stephen Colbert ma niesamowitą umiejętność robienia z ludzi debili; tylko Colbert ma generalnie dwa podejścia: jak gada z kimś, kogo nie lubi, to wpędza ludzi w pułapki tak, żeby mówili najgłupsze możliwe rzeczy, jak kogoś lubi, to sam mówi najgłupsze możliwe rzeczy i pozwala rozmówcy się wykazać. Najwyraźniej lubi Rona Paula :)

I ponownie, Paul mnie pozytywnie zaskoczył nie wychodząc na staruszka, który nie wie o co chodzi, tylko wykazując się werwą i humorem. Generalnie robi się coraz bardziej medialny jak tak patrzę. Mniej się zacina i jąka, z gotowością rzuca chwytliwymi hasłami. Oby tak dalej!

No i ten aplauz cieszy, nie ma co! :)

Bezpośredni odnośnik 1 komentarz

Ale Państwo Dba o Nasze Zdrowie!

wtorek, 5 Czerwiec 2007 at 20:29 (Ameryka Północna, Biurokracja, Korporacje)

Nie.

Bezpośredni odnośnik Dodaj komentarz

Next page »