shit hit the fans…

środa, 16 Styczeń 2008 at 12:27 (Oto Ruch Ktory Sobie Wybraliście, Ron Paul)

No i stało się. Można było się tego spodziewać, ale jakoś wszyscy mieli nadzieję, że do tego nie dojdzie. Mówię o starych newsletterach Rona Paula z lat 80., które zawierają sporo rasistowskich aluzji. Kiedy ta sprawa wyszła na jaw (choć była o tym mowa jeszcze przed tym artykułem, ale to był pierwszy wielki wystrzał w kanonadzie), Paul stwierdził, że to nie on napisał, tylko redaktor w jego imieniu. Później jednak wyszło na to, że Paul sam to napisał, a przynajmniej tak twierdził w swojej kampanii o stołek reprezentanta w 1996. Ale, co ciekawe, artykuł wyszedł praktycznie w przeddzień prawyborów w New Hampshire i wielu libertarian przypisuje tym rewelacjom bardzo słaby wynik Paula w New Hampshire i spekuluje, że ktoś bardzo chciał Paulowi dokopać.

Czytaj resztę wpisu »

Reklamy

Bezpośredni odnośnik 8 Komentarzy

IWW vs LvMI

wtorek, 3 Lipiec 2007 at 19:09 (Oto Ruch Ktory Sobie Wybraliście)

mises.org wyskoczyło z nazywaniem słynnego:

„usprawiedliwianiem agresji” i stawianiem tego obok jakiegoś plakatu propagandowego z KoreiN (który się nie wczytuje tak czy inaczej)

Jeśli się nie mylę (a mogę się mylić), to jest plakat IWW albo przynajmniej ludzi powiązanych z IWW. W jaki sposób związek ogólnoprzemysłowy i strajk generalny (docelowa strategia IWW) stanowią „przemoc”?

I czy przemoc, której byli poddawani robotnicy przed długie lata zupełnie się nie liczy? Najwyraźniej tylko bogatych warto bronić w/g LvMI.

Ta nagonka na zwiąki zawodowe ze strony LvMI zaczyna być naprawdę męcząca…

Bezpośredni odnośnik 3 Komentarze

Dlaczego libertarianie nienawidzą naturę?

piątek, 29 Czerwiec 2007 at 13:00 (Oto Ruch Ktory Sobie Wybraliście)

No właśnie. Dlaczego? Dlatego, że większość zielonych uważa, że żeby chronić środowisko, musimy zatrudnić do tego celu jednego z najgorszych niszczycieli środowiska na planecie (Państwo, żeby nie było)? Ale co to w ogóle ma do rzeczy? Czy nie można być libertarianinem ORAZ uważać, że jesteśmy odpowiedzialni za planetę, na której żyjemy i środowisko, które nas żywi? Bo czasem mam ważenie, że nie można – vide niedawny post Karen De Coster z LRC Blog:

http://blog.lewrockwell.com/lewrw/archives/013759.html

a także artykuł Francois Tremblay’a z Carnival of Anarchy:
Forget Trees, Just Give Me a Wifi Connection

no i oczywiście wszystkie tyrady George’a Reismana na mises.org – ale Reismana już dawno nie czytałem, bo wiem, że nie warto.

na to wszystko (a konkretniej na posta De Coster) Vache Folle wyprodukował zgrabną odpowiedź:
Karen DeCoster is Proud of Her Huge Carbon Footprint

No tak. Niby w ekonomii austriackiej chodzi o indywydualne preferencje i spełnianie swoich idiosynkratycznych potrzeb – ale kiedy tylko okazuje się, że twoje preferencje nie odzwierciedlają kultu postępu i technologii to jesteś Wielkim Antyrynkiowym Szatanem, Który Chce Zniszczyć Cywilizację. Ja pozwolę sobie jednak wysunąć ryzykowną tezę, że jeśli za paręset lat wszyscy wyginiemy, bo dzisiaj nie potrafiliśmy odpowiedzialnie zarządzać środowiskiem, to to, że przynajmniej zginiemy wolnorynkowcami dużym pocieszeniem raczej nie będzie.

No i to wszystko nie wspominając o tym, że duża część tego całego „postępu” powstała za rządowe pieniądze na zlecenie pewnych bogatych i wpływowych ludzi, którzy chcieli na tym bardzo skorzystać. Bo postęp technologiczny, choć oczywiście ma bardzo duże zalety, często ma też „efekty uboczne” a’la „teraz będziemy mogli zwolnić parędziesiąt tysięcy ludzi.” A technologia powina się rozwijać po to, żeby służyć ludziom, a nie im dokopywać, prawda?

Bezpośredni odnośnik Dodaj komentarz

I z czym do ludzi?

wtorek, 8 Maj 2007 at 20:39 (Oto Ruch Ktory Sobie Wybraliście)

Ja naprawdę lubię gości z Mises Institute, są inteligentni, śmieszni, oczytani i są pasjonatami wolności. Ale czaem jak z czymś wyskoczą… Takie argumenty to, nie przymierzając, czysty, niepohamowany i niczym nieograniczony debilizm (dla tych, co ynglisz nie panimaju argument idzie tak: Ci, co narzekają na to, że jest za dużo ludzi powinni się zabić, zmniejszą populację o jeden). Moi drodzy, a kiedy Wy ostatnim razem poszliście na barykady przeciw Państwu, hm? Może to nie byłoby zbyt skuteczne dla szerzenia Waszych idei, ale przynajmniej żylibyście „w zgodzie ze swoimi przekonaniami”! Ehhhh…

Bezpośredni odnośnik Dodaj komentarz