Parę nowości

piątek, 19 Październik 2007 at 20:59 (Ameryka Północna, Policja, Ron Paul)

Na pierwszy ogień idzie gościu, którego aresztowano za to, że — stał na chodniku!
Jeah!
Przywalono mu „nieporządnym zachowaniem”
Teraz toczy się wielka debata legalna, czy policja służnie go wsadziła czy nie.
I kid You not.

William Grigg donosi o mniej optymistycznych wydarzeniach zza oceanu. Trzy historyjki:
Pierwsza o policjantach, którzy bezprawnie wtargnęli do domu pewnej rodziny i rzucili panią domu o podłogę, a gdy mąż rzucił się na pomoc, pobili go latarką. Policjantów zawieszono w obowiązkach, ale nic poza tym.
Druga o policjantach, którzy prawie przejechali przechodniów, na co jeden z nich rzucił pod ich adresem parę niemiłych (i w pełni zasłużonych) słow. Wtedy policjanci zatrzymali się, wysiedli, złapali go i aczęli go aresztować. Gdy stojąca nieopodal obserwatorka zakwestionowała boski autorytet policjantów, ci rzucili nią o ziemię i też zaaresztowali. Przełożony policjantów, gdy dowiedział się o całym zdarzeniu, poparł (tak – poparł) ich działania. Pan rzucający mięsem dostał „publiczne przeklinanie w stanie nietrzeźwym” ($250), odważna obserwatiorka dostała „zakłócanie działania wymiaru sprawiedliwości” za $2500 i rok w więzieniu (!!!).
Trzecia, nieco lżejsza sprawa, którą William Grigg zapożyczył od Radleya Balko, dotyczy sprawy, gdy pewien obywatel nakrzyczał na psa, by ten się zamknął. Został aresztowany za „wyzywanie oficera policyjnego.”

Ja po prostu nie mogę, jak można dopuszczać do takich absurdów, takiej niesprawiedliwości? Grigg podsumowuje: „Let’s put ‚riot’ back in patriotism.” Bardzo trafne zalecenie.

Ale tak żeby zakończyć na bardziej optymistycznej nucie, obejrzyjcie sobie filmik ze spotkania zwolenników Rona Paula w stanie Nowy Jork. Szczególnie warto obejrzeć drugą częśc, gdy różni ludzie z tłumu podchodzą do mikrofonu i mówią, dlaczego chcą głosować na Rona. Wzruszające.
Choć nie lubię pomysłu głosowania i w tych wyborach NIE zagłosuję (i w następnych pewnie też nie :p), na Paula bym zagłosował. I roznosił ulotki. I w ogóle. To, co się dzieje – Paulowska rEVOLucja – jest po prostu czymś zbyt pięknym, żeby stać z boku.

Bezpośredni odnośnik Dodaj komentarz