A to dedykuję wszystkim

piątek, 28 Wrzesień 2007 at 19:30 (Ameryka Północna, Prohibicja)

którzy uważają, że Państwo „chroni” nas przed tymi złymi, złymi pedofilami:
Freedom’s Phoenix

Policjanci publicznie (i, tfu, tfu… dokładnie) rozebrali 13-letnią dziewczynkę, bo podejrzewali, że ma ona w swoim posiadaniu… Ibuprofen.
Podano sprawę do sądu.
Policjanci wygrali.
K**** mać :(

Bezpośredni odnośnik Dodaj komentarz

Meandry prohibicji

sobota, 28 Lipiec 2007 at 14:38 (Ameryka Północna, Prohibicja)

Bardzo ciekaweą hipotezę prezentuje Blog Instytutu Misesa: prohibicja alkoholu była możliwa dzięki podatkowi dochodowemu – zanim ustanowiono IRS, 1/3 przychodów budżetowych rządu USA pochodziła z akcyzy na alkohol. Po I Wojnie Światowej wpływy z IRS zdominowały całą resztę i dzięki temu można było ustanowić prohibicję. A za Roosevelta zniesiono Osiemnastą Poprawkę z powodu Wielkiej Depresji.

Morał z tego taki: polityk nigdy nie robi czegoś z dobroci serca

Bezpośredni odnośnik Dodaj komentarz

Barry Cooper

piątek, 22 Czerwiec 2007 at 14:43 (Inne, Prohibicja)

to były policjant sekcji narkotycznej z USA, który znalazł w sobie pierwiastek ludzkości i zaczął obnażać tragedię, jaką jest Wojna Przeciw Ludziom Zażywającym Pewne Narkotyki. I tych rzeczy, o których mówi, nie można powtarzać za często, dlatego pozwolę sobie wkleić filmik z jego przemówieniem dla NORML:
http://www.youtube.com/watch?v=YYpt_H6g_44

To zresztą bardzo ładnie się wplotło w moją reakcję na wspaniały tekst Quatryka o religii z dzisiejszego Liberalis i komentarz Timura. Może nie jestem zbyt odkrywczy, ale myślę sobie, że w zasadzie praktycznie zdecydowana większość zła na świecie wywodzi się z traktowania ludzi nie jak ludzi.

Tzn. łatwo zrobić z człowieka zamordystę, jeśli jest przyzwyczajony myśleć o ludziach jako o kategoriach albo abstrakcjach. Potrzebujemy Państwa, bo inaczej nas Arabowie pozabijają – ale kim są ci Arabowie? Co oni czują? O czym myślą? To staje się całkowicie nieważne – bo przecież oni nas nienawidzą, chcą nas zabić i dlatego mamy prawo zabić ich najpierw. Potrzebujemy Państwa, bo inaczej kierowcy na haju nas wszystkich pozabijają – bo przecież człowiek na haju nie jest już człowiekiem, nie jest zdolny myśleć, więc mamy prawo go wsadzić do więzienia. Nie tak było z Żydami i nazistami? Z „nepmanami” i komunistami? Z Dreyfusem? Z Czarnymi?

Nigdy nie chodziło o konkretną osobę, jej konkretne problemy, potrzeby, uczucia. Zawsze trzeba było wejść na pewnien poziom abstrakcji – wtedy łatwo jest wejść na ambonę i potępiać. Ale wystarczy spojrzeć na innych ludzi z odrobiną empatii – i nagle kawałki układanki zaczynają do siebie pasować. Ludzie nie są urodzeni w grzechu. Ludzie nie są źli ani głupi z natury. Oczywiście politykom, kapłanom, szefom wygodnie jest nam tak wmawiać, dzięki temu mogą nas lepiej kontrolować. Ale czy złodziej kradnie, bo jest zły z natury, bo popuszcza swoje wrodzone instynkty kradzieży? Nie! Złodziej kradnie, bo jest głodny – albo dlatego, że nauczył się traktować ludzi jak przedmioty, środki do celu. Czy ktokolwiek z nas powie, że nie ma nic przeciwko kradzieży, zabijaniu, gwałtowi? Ale przecież nie jesteśmy w niczym lepsi od innych ludzi!

Kiedyś słyszałem ładne powiedzenie – że każdy dobry człowiek jest w głębi duszy anarchistą. I nie tylko w to wierzę, wierzę także, że anarchizm nie jest tylko poglądem politycznym – jest sposobem spojrzenia na świat. Anarchizm polega na patrzeniu na innych ludzi jako na pełnowartościowe jednostki – na nietraktowaniu ich jak narzędzia, lecz jak istoty równe sobie. Dlatego jest nam, anarchistom, szczególnie ciężko przekonywać ludzi do swoich poglądów w społeczeństwie podziałów – klasowych, poglądowych, politycznych, ekonomicznych – bo dzięki nim łatwo jest zatracić takie spojrzenie. I myślę, że dopóki panująca mentalność dalej będzie panować, nie mamy czego szukać – dlatego jest tak ważne, by budować poczucie więzi i solidarności między ludźmi z różnych grup, żeby budować mosty i przerzucać je nad państwowymi przepaściami.

To jest też wyzwanie dla nas. Sami z pewnością często mamy zwyczaj myśleć o naszych przeciwnikach w ten sposób: że są do gruntu źli i nic tego nie zmieni. Ale tak nie jest, jestem pewien, że każdy państwowiec ma swoją sieć powodów i usprawiedliwień na zamykanie ludzi w więzieniach, zabijanie ich itd. Oni też są ludźmi jak każdy z nas i też mają swoje potrzeby, uczucia – i swoje poczucie moralności. Nie twierdzę, że mamy wokół nich stąpać na paluszkach, nigdy się nie unosić gniewem i nie nazywać ich czasem skurwielami – bo na to często zasługują. Po prostu pod koniec dnia, kiedy emocje opadną, musimy pamiętać, że koniec końców wszyscy siedzimy w tym razem i wszyscy jesteśmy tacy sami.

To tyle :)

Bezpośredni odnośnik 6 komentarzy

Penn & Teller „Bullshit!”

niedziela, 27 Maj 2007 at 15:27 (Prawie Śmieszne, Prohibicja, Samoobrona)

Para popularnych libertariańskich magików rozwiewa mity we wspaniałym stylu:

Wojna Przeciw Samoobronie (3 części, kolejno):
http://www.youtube.com/watch?v=CLG0GMgZAYA
http://www.youtube.com/watch?v=ONBhN7ABgc4
http://www.youtube.com/watch?v=dyg-8ZJZnvc

Wojna Przeciw Ludziom Zażywającym (Niektóre) Narkotyki (tudzież):
http://www.youtube.com/watch?v=0HCNKMQR1yg
http://www.youtube.com/watch?v=3ZEoliIPLh0
http://www.youtube.com/watch?v=8cuMVADig8w

Powinno się zbierać z ulicy wszystkich tych cholernych popierdoleńców, którzy chcą prohibicji narkotyków, przywiązywać ich do krzesła i kazać im oglądać wywody Penna i Tellera na ten temat. Przynajmniej kiedy policja zastrzeli ich rodzinę wtargnąwszy do złego domu, będą wiedzieli, czyja to wina.

Więcej słodkości:
P&T jadą na konferencję zielonych (tego złego rodzaju) i zbierają podpisy pod akcją zakazu niebezpiecznego chemikalia, który jest w jeziorach i rzekach, który jest używany do produkcji energii atomowej i który powoduje pocenie się i wydalanie moczu… tlenku wodoru…
wody.
http://www.youtube.com/watch?v=yi3erdgVVTw

No i dokument na temat Mt. Rushmore, monumentu na cześć zabijania Indian (3 pts.):
http://www.youtube.com/watch?v=ik49OgiH55E
http://www.youtube.com/watch?v=EDYTizsjbKw
http://www.youtube.com/watch?v=IVnB8LS2CoA

A teraz muszę NAPRAWDĘ się zabrać za coś konstruktywnego :/

Bezpośredni odnośnik Dodaj komentarz

Fuckin’ legalize it!

piątek, 4 Maj 2007 at 17:41 (Prohibicja)

http://www.youtube.com/watch?v=PJ9zKA3L1uA&eurl=

Bezpośredni odnośnik Dodaj komentarz

Soda na receptę

poniedziałek, 16 Kwiecień 2007 at 18:29 (Prohibicja)

W naszym kochanym wariatkowie zwanym USA pewien polityk niedawno wpadł na genialny pomysł: reglamentację sprzedaży sody do pieczenia.

Powód? Soda może (acz nie musi) być używana do produkcji kokainy

Źródło:
http://www.stltoday.com/stltoday/news/stories.nsf/stlouiscitycounty/story/6373F4AA466B0DBF862572B400104D48?OpenDocument

Widać tu pewne podobieństwa z postępem w interpretacji „Commerce Clause” w Konstytucji USA, którą uznano za powód do regulowania *prawie* wszystkiego. Teraz można domknąć tę lukę prawną, bo przecież ile rzeczy można użyć do produkcji narkotyków – ho ho ho…

Bezpośredni odnośnik 1 komentarz

Śmierć przez Prawo

poniedziałek, 16 Kwiecień 2007 at 18:06 (Prohibicja)

http://blogs.salon.com/0002762/stories/2003/08/17/drugWarVictims.html

Jeśli ktoś z Was zdoła przeczytać tę listę do końca, musi mieć nerwy ze stali. Ja się poddałem. Ręcę mi się trzęsą z obrzydzenia jak czytam takie rzeczy, jak czytam o ludziach, których życie brutalnie ucięto ku uciesze gawiedzi, radośnie kibicującej Prohibicji, nawet gdy ciała jej ofiar wciąż się piętrzą. A co z życiem 8-letniego Xaviera Benetta? Co z 11-letnim Albertem Sepulvedą, którego zastrzelono jak psa, gdy leżał bezbronny na ziemi?

Brak mi słów, naprawdę, na ludzi, którzy w obliczu tego chcą „dyskutować” po krańce czasu o „zaletach” i „wadach” Prohibicji. O „szkodliwości” marihuany bądź jej braku. Powiem Wam, moi kochani, tyle: nie mam pojęcia, czy marihuana jest szkodliwa czy nie; wiem natomiast, że pieprzona policyjna strzelba jest cholernie szkodliwa. Tę zbrodnię, tę potworność, to splunięcie w twarz Bogu i ludziom, trzeba ZAKOŃCZYĆ. TERAZ.

EDIT: Jeszcze jeden taki spis, więcej szczegółów, więcej gotującej się krwi (ja mam już dość): http://www.hr95.org/Memorial.html#dorsey 

Bezpośredni odnośnik Dodaj komentarz

Machina Prohibicji

sobota, 14 Kwiecień 2007 at 13:19 (Ameryka Północna, Prohibicja)

Robin Prosser od 22 lat zmaga się z problemami z sercem, skurczami mięśni, nudnościami, złamaniami kości i migrenami. Jej choroba układu odpornościowego uniemożliwia jej normalne życie. Jedyną nadzieją jest dla niej zażywanie marihuany. Mieszkańcy stanu Montana przepchnęli niedawno pozwolenie na zażywanie marihuany w celach zdrowotnych. Optymistyczne zakończenie? Nie bardzo.

Prawo USA dotyczące narkotyków jest nadrzędne wobec prawa stanowego; a wedle tego pierwszego sprawa jest jasna – marihuana to narkotyk, a Pani Prosser jest przestępcą, bo chce żyć normalnym życiem.

Pani Prosser próbowała popełnić samobójstwo cztery razy w ciągu dwóch lat, z powodu niewyobrażalnego bólu, jaki musiała znosić przez prohibicjonistów. W 2002 rozpoczęła 60-dniowy strajk głodowy. Wtedy jeszcze marihuana była nielegalna także w Montanie. Panie Prosser zamierza rozpocząć jeszcze jeden strajk głodowy i najwyraźniej sprawa nie znajdzie rozwiązania, aż prohibicyjni zbrodniarze nie dopuszczą jej do jedynej rośliny, która może jej dać życie, lub aż jej nie zamordują.

Bo prohibicja to morderstwo, a jej zwolennicy to mordercy – może jeszcze jakiś czas temu to nie było takie oczywiste, ale dziś nie możemy już dłużej ukrywać tego faktu. Czas nazwać zbrodnię zbrodnią.
Za:
missoulian.com
The Agitator

Bezpośredni odnośnik Dodaj komentarz